Czy słyszałeś o lędźwianie? I jakie cuda można z niego wyczarować?
Przede wszystkim jest to wysokiej jakości produkt i ma wiele właściwości odżywczych. Jest jedną z najstarszych roślin strączkowych. Pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego. Znany był już w starożytnym Egipcie, Cesarstwie Rzymskim oraz krajach Dalekiego Wschodu. Podobno do Polski lędźwian przywędrował w XVII wieku na Podlasie za sprawą Tatarów, którzy osiadali na tamtych terenach. Przywieźli ze sobą strączki soczewicy a lędźwian zaplątał się wśród ziaren i był z powodzeniem uprawiany po odkryciu jego unikalnych właściwości.
Smakiem lędźwian przypomina soczewicę, ale jest od niej delikatniejszy i bardziej słodki i nie posiada cierpkości. Stąd wzięły się tradycyjne nazwy lędźwianu jak: soczewica podlaska czy groch ruski. Lędźwian zawiera duże ilości białka roślinnego (ponad 30 %) i spokojnie może być jedzony przez wegetarian i wegan. Nie wzdyma jak inne rośliny strączkowe. Do największych atutów lędźwianu zaliczyć można również cenne pierwiastki, których jest źródłem, w tym cynk, miedź, magnez i wapń. Lędźwian można używać podobnie jak soczewicę i ciecierzycę, sporządzając z niego zupy, pasztety, potrawki na gorąco, humusy itp. Bardzo dobrze smakuje we wszelkiego rodzaju sałatkach zwłaszcza ze śródziemnomorskimi warzywami i oliwkami. Przed gotowaniem należy go namoczyć na co najmniej 12 godzin i odlać wodę dla pozbycia się substancji wzdymających.
Gdzie można go kupić?
Trzeba odwiedzić stronę Rodzinne Gospodarstwo Ekologiczne Skarby Natury z Zabłocia i sprawdzić ofertę.






Dodaj komentarz